Czas współpracy
3 miesiące
Efekt końcowy
-11kg / ustąpienie objawów, w tym SIBO
Historia
Historia
Pacjentka od dłuższego czasu zmagała się z mocnymi wzdęciami. Brzuch był powiększony praktycznie przez całą dobę, a po niektórych produktach, szczególnie kapustnych i strączkowych, objawy jeszcze bardziej się nasilały. Do tego dochodziły bóle brzucha, zaparcia, mdłości, bóle i zawroty głowy, problemy z koncentracją oraz wybudzanie się w nocy.
Pojawiały się również objawy, które na pierwszy rzut oka nie zawsze kojarzą się z jelitami: suchość skóry, zmiany skórne, spadek energii, duża ochota na słodycze, nieregularny cykl miesiączkowy i bolesne miesiączki.
Dodatkowo Pacjentka wykonała test wodorowo-metanowy, który wskazał podwyższone wartości wodoru i metanu. To pomogło nam lepiej zrozumieć, skąd mogą wynikać jej dolegliwości trawienne i dlaczego organizm tak mocno reagował na niektóre produkty.
Dlatego pierwszym krokiem było uspokojenie przewodu pokarmowego. Dieta została dobrana tak, żeby zmniejszyć nasilenie wzdęć, poprawić rytm wypróżnień i jednocześnie dostarczać organizmowi odpowiednią ilość energii oraz składników odżywczych.
Zwróciliśmy uwagę na regularność posiłków, odpowiednią ilość białka, dobór produktów lepiej tolerowanych przez pacjentkę oraz ograniczenie tych, które w danym momencie wyraźnie nasilały objawy. Ważne było też ustabilizowanie apetytu i zmniejszenie ochoty na słodycze, która wcześniej była bardzo duża.
Sprawdziliśmy również poziom witaminy D, który na początku współpracy wymagał poprawy.
Etapy terapii
Zwróciliśmy uwagę na regularność posiłków, odpowiednią ilość białka, dobór produktów lepiej tolerowanych przez pacjentkę, oraz ograniczenie tych, które w danym momencie wyraźnie nasilały objawy. Ważne było też ustabilizowanie apetytu i zmniejszenie ochoty na słodycze, która wcześniej była bardzo duża.
Nie była to dieta oparta na głodzeniu, zakazach i ciągłym poczuciu kontroli. Chodziło o to, żeby pacjentka zaczęła jeść w sposób, który wspiera jej organizm, a nie dodatkowo go obciąża.
Z tygodnia na tydzień zaczęły pojawiać się zmiany. Brzuch przestał być wzdęty przez całą dobę, zmniejszyły się bóle brzucha i mdłości, poprawił się rytm wypróżnień. Pacjentka zaczęła lepiej spać, łatwiej było jej się skoncentrować, a bóle i zawroty głowy stopniowo się wyciszały.
Poprawie uległa także skóra, a ochota na słodycze była zdecydowanie mniejsza. Organizm zaczął funkcjonować spokojniej, bez ciągłego uczucia ciężkości, napięcia brzucha i zmęczenia.
Bardzo ważnym efektem była również poprawa cyklu miesiączkowego. Miesiączki stały się bardziej regularne i mniej bolesne, co dla pacjentki było ogromną zmianą w codziennym komforcie życia.
Po trzech miesiącach pacjentka ponownie wykonała test wodorowo-metanowy w kierunku SIBO. Wynik kontrolny nie wskazywał już na występowanie przerostu bakteryjnego, co pokrywało się również z tym, co obserwowałyśmy na co dzień — brzuch był spokojniejszy, objawy trawienne znacznie się wyciszyły, a komfort po posiłkach był zdecydowanie lepszy.
W ciągu trzech miesięcy współpracy udało się także zredukować dodatkowo 11 kilogramów tkanki tłuszczowej. Biorąc pod uwagę drobną budowę ciała pacjentki, był to naprawdę duży efekt. Co jednak najważniejsze, redukcja nie odbywała się kosztem samopoczucia. Wręcz przeciwnie — wraz ze zmianami sylwetkowymi poprawiało się trawienie, sen, energia, koncentracja, wyniki badań i komfort funkcjonowania na co dzień.
W trakcie współpracy kontrolowaliśmy również poziom witaminy D. Po trzech miesiącach jej poziom wzrósł dwukrotnie, co dodatkowo pokazało, że działania nie ograniczały się tylko do redukcji masy ciała, ale realnie wspierały poprawę funkcjonowania organizmu.
Ta historia pokazuje, że dietoterapia to nie tylko odchudzanie. Bardzo często za problemami z masą ciała, apetytem, ochotą na słodycze czy zatrzymaniem efektów stoją również inne kwestie: praca jelit, jakość snu, stan odżywienia organizmu, reakcje na konkretne produkty, poziom witaminy D i ogólne przeciążenie organizmu.
W tym przypadku dobrze dobrana dieta, obserwacja objawów, kontrola wyników badań i konsekwencja pacjentki pozwoliły w ciągu trzech miesięcy nie tylko zredukować tkankę tłuszczową, ale też znacząco poprawić komfort życia.
Każdy przypadek jest inny, dlatego plan żywieniowy powinien być zawsze dopasowany indywidualnie — do objawów, wyników badań, trybu życia, preferencji i możliwości konkretnej osoby.
Co na to Terersa?
Jestem bardzo zadowolona ze współpracy z p. Krystianem Piwowarskim. Podejście do pacjenta jest w pełni profesjonalne, świetny kontakt. Dieta została idealnie dopasowana do moich wyników badań i jednostek chorobowych. Już po kilku tygodniach widziałam znaczną poprawę samopoczucia, energii, a najważniejsze na czym mi zależało to ustąpiły bóle głowy i wszystkie dolegliwości ze strony układu pokarmowego. I oczywiście kilogramy lecą w dół. Ogromnym plusem jest odpowiednio dobrana suplementacja, dopasowana do moich potrzeb.
Serdecznie polecam każdemu 🙂